Nowa szkoła

 

Nadszedł wreszcie upragniony przez wszystkich dzień. 1 września 1959 roku. Od rana dzieci gromadziły się przed gmachem nowej szkoły. Komisja zdawała budynek szkolny Wydziałowi Oświaty. Na froncie szkoły łopotała wielka, biało-czerwona flaga. Zajechały auta z orkiestrą Marynarki Wojennej. Przyjechali przedstawiciele Kuratorium: p. Holdenmeyer, inspektorzy: p. Martyński, p. Miklaszewski, przedstawiciel KMPZPR p. Szymkowiak. Orkiestra zagrała Hymn państwowy.
Mała Stenia Szewczuk, w białym mundurku, trzymała nożyczki na srebrnej tacy. Skończyły się dźwięki hymnu, po chwili opadła przecięta biało-czerwona wstęga, otwierając dzieciom przejście do nowej szkoły.

 

Widok budynku szkoły od ulicy Okrzei.

Widok budynku szkoły od strony boiska.

 

W nowej szkole pracę podjęli nauczyciele:

p. Maria Kudelska
p. Zofia Dzwoniarska
p. Barbara Gajzler
p. Józef Górka
p. Apolonia Kokotowa
p. Helena Kuletowa
p. Maria Pawłowska
p. Irena Przudzik
p. Marek Studziński
p. Maria Tesmer
p. Kazimiera Borowska
p. Helena Fogtt
p. Janina Gąsiorska
p. Urszula Heksel
p. Longina Zdrojewska
p. Apolonia Musiał
p. Władysław Piątek
p. Maria Staśkiewicz
p. Anna Tanalska
p. Albina Szwiłpe

 

Kolejne lata mijały. W roku szkolnym 1962/63 szkoła obchodziła swoje XXX lecie. W roku 1963/64 Grono Nauczycielskie liczyło już 31 osób.

Przybyli nauczyciele:

p. Kazimierz Deutsch
p. Leokadia Domicz
p. Andrzej Gurwin
p. Dorota Jatkowska
p. Krystyna Kot
p. Bogumiła Kuchta
p. Halina Kulpińska
p. Józef Lutomski
p. Daniela Michalska
p. Helena Moskwa
p. Wanda Olszewska
p. Urszula Płaza
p. Irena Nedbalska

 

W roku szkolnym 1964/65 zakładem opiekuńczym szkoły została “Baltona”. Przybyła p. Maria Deptuch, która objęła stanowisko zastępcy kierownika szkoły w miejsce ciężko chorego p. Władysława Piątka. W lutym 1967 roku odbyło się nadanie Szczepowi Harcerzy imienia Czerwonych Kosynierów.

 

Inauguracja roku szkolnego 1967/68 była szczególnie uroczysta. Wmurowano tablicę pamiątkową ufundowaną przez Miejską Radę Narodową i przygotowywano się do nadania szkole imienia Czerwonych Kosynierów. 25 sierpnia na zebraniu Komitetu Organizacyjnego nadania szkole imienia, przedstawiciel ZBOWiD przekazał szkole dwie oryginalne kosy, którymi walczyli kosynierzy we wrześniu 1939 roku.

 

Tablica pamiątkowa poświęcona pamięci Gdyńskich Kosynierów.

 

Nadszedł dzień 4 września. Przybyli zaproszeni goście, m.in: były kosynier – najstarszy z tego oddziału – 79 letni p. Skibiński, wiceminister oświaty p. R. Mistewicz, przewodniczący ZW ZBOWiD kontradmirał J. Sobiesiak i wielu innych. W kancelarii wiceminister kultury i sztuki p. Kazimierz Rusinek – były dowódca oddziału kosynierów – rozdawał autografy na książce “Ostatni kosynierzy”, wydanej z okazji nadania szkole imienia “Gdyńskich Czerwonych Kosynierów”. Wiceminister oświaty p. Mistewicz dokonał uroczystego odsłonięcia tablicy pamiątkowej, natomiast zakład opiekuńczy “Baltona” przekazał szkole sztandar, którego był fundatorem.

 

Sztandar szkoły z roku 1968.

 

Rok szkolny 1969/70 rozpoczął się bardzo uroczyście. Powodem była 30 rocznica września. Na inaugurację roku przybyli przedstawiciele ZBOWiD. 16 września w świetlicy szkolnej zebrali się Gdyńscy Kosynierzy mieszkający obecnie w Gdyni (24 osoby) i przedstawiciele ZBOWiD. Z Wasrzawy przyjechała ekipa filmowa telewizji wojskowej. Przeprowadzono rozmowy z byłymi żołnierzami września 1939r. Rok ten zapisał się także w pamięci ze względu na wprowadzenie 8-klasowej szkoły podstawowej.
W szkole pracowali nowi nauczyciele:

p. Danuta Sandowicz,
p. Irena Szklińska,
p. Elżbieta Pęksa,
p. Witold Górski,
p. Ewa Kaczan.

 

Również uroczyście obchodzono 25-lecie pracy w “siódemce” trojga nauczycieli: kierowniczki: p. M. Kudelskiej oraz p. M. Staśkiewicz i p. H. Fogtt

Wszystkie trzy rozpoczęły pracę zaraz po oswobodzeniu Gdyni. (W istocie p. Staśkiewicz uczyła w naszej szkole także przed wojną, ale czasu tego nie liczono, bowiem nie służył on Polsce Ludowej). Do 1970 roku były jedynymi, które pozostały w “siódemce” z grupy kilku osób, rozpoczynających pracę po wojnie. Odbyła się piękna akademia, a potem spotkanie przy kawie i lampce wina.

Podziel się: